Ośrodek sportów zimowych i kolarstwa – Zieleniec


Zieleniec to dzielnica miasta Duszniki-Zdrój, która jeszcze do niedawna była samodzielną wsią i uważano, że jest punktem najwyżej położonym w Sudetach. Leży ona w Górach Orlickich, na wysokości 800-960 metrów nad poziomem morza, przez co panuje tu również bardzo specyficzny górski mikroklimat, którego nie znajdziemy w żadnym innym miejscu w Polsce. Jest on bardzo podobny do alpejskiego mikroklimatu.

Zieleniec jest znanym ośrodkiem sportów zimowych. Na jego terenie działa prawie 30 wyciągów, które w sezonie przyciągają tłumy miłośników narciarstwa. Latem miejscowość stanowi idealną bazę noclegową i wypadową w Góry Orlickie i w Góry Bystrzyckie. Istnieje tu wiele hoteli. ośrodków wczasowych, pensjonatów, pokojów gościnnych i prywatnych kwater, które przyjmują gości i zapewniają im noclegi (www.meteor-turystyka.pl/noclegi,zieleniec,0.html). Zieleniec na swoim terenie posiada również dwa schroniska górskie: schronisko PTTK "Orlica" oraz schronisko PTSM. W ich okolicy do niedawna znajdowały się dwa przejścia graniczne, służące do obsługi ruchu turystycznego. Niedaleko znajduje się także rezerwat przyrody Torfowisko pod Zieleńcem.

Zieleniec to również miejscowość znana z tego, że stała się ważnym ośrodkiem kolarskim w ostatnich latach. Co roku trenuje tutaj polska kadra kolarzy górskich, z Mają Włoszczowską na czele. Słynna kolarka przygotowywała się właśnie głównie w Zieleńcu do Igrzysk Olimpijskich w Pekinie i zdobyła wtedy srebrny medal. Co roku odbywa się tu także maraton kolarski Klasyk Kłodzki – Mistrzostwa Polski w Maratonie Górskim, który przyciąga do miejscowości tłumy miłośników kolarstwa, chcących oglądać zmagania sportowców. Jest to niezwykle trudny wyścig, ale mimo to rokrocznie bierze w nim udział minimum czterystu zawodników. Zawody organizowane są przez członków Klubu Kolarskiego Ziemi Kłodzkiej. Każdego lata, w sierpniu odbywa się tu także Memoriał imienia Artura Filipiaka, czyli otwarte Mistrzostwa Dolnego Śląska w Maratonie MTB, organizowane ku pamięci zmarłego kolarza.

Wszystkie te imprezy sprawiają, że miejscowość jest odwiedzana latem przez tłumy turystów. Również w sezonie zimowym cieszy się ona ogromnym zainteresowaniem. Turyści przybywają tu, by wędrować po górach, jeździć na nartach oraz uczestniczyć w licznych imprezach sportowych, które się tu odbywają. Zieleniec jest zatem bardzo ciekawym miejscem na urlop.

Żywiec miastem browaru i innych atrakcji


Co takiego ma w sobie miejscowość położona w województwie śląskim, że zjednuje sobie tylu chętnych do przyjazdu turystów? Żywiec większości z nas kojarzy się z piwem. I choć jest to dla niego trochę krzywdzące, bo ma do zaoferowania znacznie więcej to w rzeczy samej warto powiedzieć parę słów o Muzeum Browaru. Jak wiadomo browarnictwo w Żywcu miało swoje początku już w średniowieczu. Odwiedzając Muzeum Browaru nie można oczywiście zobaczyć jak wygląda produkcja piwa, bo byłoby to naruszenie zasad ustanowionych przez Sanepid, jest jednak możliwość zapoznania się z dawnymi metodami produkcji, starymi maszynami, dzięki którym trunek mógł w ogóle powstać. To jednak nie wszystko. Później odwiedzający przechodzą do nowoczesnych technologii, więc wiele można dowiedzieć się nie tylko o historii, ale też o tym jak produkcja browaru wygląda teraz. Bezdyskusyjnie dodatkową atrakcją jest fakt, że po obejściu muzeum, na odwiedzających czeka poczęstunek z dużym kuflem piwa, które zostało świeżo uwarzone w "roli głównej". Dla osób niespożywających alkoholu przygotowane zostały soki. Muzeum jest otwarte przez sześć dni w tygodniu, a mianowicie od wtorku do niedzieli, w godzinach 10-18. Każda osoba odwiedzająca placówkę zwiedza ją z przewodnikiem, bez znaczenia czy jest indywidualnie, czy z grupą zorganizowaną. Jeżeli ktoś jest na wycieczce sam, automatycznie zostaje przyłączony do którejś z grup już posiadających przewodnika.

Jednak Żywiec to nie tylko piwo. Oprócz bogatej historii związanej z browarnictwem, którą można przeanalizować w muzeum miasto to ma do zaoferowania także atrakcje sportowe. Kiedy turyści zechcą odwiedzić to miejsce zimą, nie będą zawiedzeni. Znajduje się tutaj wyciąg narciarski Grojec, który jest otwarty każdego dnia w tygodniu od godziny 9 rano do 9 wieczorem. Działa przy nim szkółka narciarska oraz wypożyczalnia sprzętu, więc nie trzeba się martwić brakiem umiejętności, bądź rzeczy potrzebnych do jazdy. Z obydwoma problemami można sobie łatwo poradzić z choć odrobiną dobrych chęci.

Żywiec to miejsce, które warto odwiedzić. Ma sporo do zaoferowania, chociaż wiadomo, że pierwszą rzeczą, która przychodzi nam na myśl, kiedy myślimy o tym mieście jest browar. Warto jednak przekonać się, że zdecydowanie nie jest to jedyna atrakcja. Na spędzenie urlopu nie potrzeba nic więcej, jak przyjemne, ciekawe miejsca do zobaczenia. Chociaż dobrze też, jeżeli baza noclegowa, w której się zatrzymujemy nie jest przesadnie droga, równocześnie spełniając pewne standardy. O to jednak nie należy się martwić, gdyż w bazie noclegowej Meteor można znaleźć nocleg już od 20 zł.

Dla wielbicieli sportów wodnych – Skorzęcin


Położony w Wielkopolsce, wśród polodowcowego krajobrazu Pojezierza Gnieźnieńskiego Skorzęcin to jedno z najlepszych w okolicy miejsc do uprawiania sportów wodnych. Znany zwłaszcza w najbliższej okolicy ze swojej rozległej plaży i obiektów noclegowych, daje możliwość uprawiania różnych aktywności. Ośrodek wypoczynkowy w Skorzęcinie należący do lokalnego samorządu, to ponad 40 hektarów, które wypełnia baza noclegowa, lokale gastronomiczne i imprezowe oraz zaplecze sportowe. Najbardziej jednak przyciągają wczasowiczów sporty wodne. W Skorzęcinie, nad jeziorem Niedzięgiel, położone są liczne wypożyczalnie różnego rodzaju sprzętu, od najpopularniejszych rekreacyjnych rowerów wodnych i łódek, przez kajaki, po narty wodne i wakeboarding. Ten ostatni, coraz popularniejszy ostatnio sport to pływanie na desce, bardziej przypominającej wielkością snowboard niż tradycyjną deskę surfingową, trzymając linę na specjalnym wyciągu. Pozwala wykonywać akrobacje, wyskoki i obroty, a więc przypadnie do gustu miłośnikom wrażeń ekstremalnych czy też miejskiego skatingu. Skorzęciński wakepark czynny jest od kwietnia do października i można tutaj opanować tę dyscyplinę podczas szkolenia z instruktorem, wypożyczyć sprzęt, jak i przyjść przygotowanym i korzystać z możliwości.

Jezioro Niedzięgiel, mające powierzchnię ponad 600 ha i wymiary około 2,7 na 6 km, wybierane jest też chętnie przez wielbicieli tradycyjnego surfingu lub żeglarstwa – odbywają się tutaj nawet regaty. Okolice Skorzęcina z dwoma jeziorami i wypływającymi z nich rzekami, które łączą kolejne zbiorniki wodne, to także dobry start dla kajakarzy. Odpowiednio planując trasę można stąd dostać się aż do Gopła, choć niektóre odcinki mogą okazać się zbyt płytkie do pokonania ich łódką. Po drodze podziwiać można przyrodę okolicznych lasów, jak i ciekawe zabudowania wielkopolskich wsi. Sam Skorzęcin zapewnia strzeżone kąpielisko i piaszczystą plażę z molo oraz sąsiednimi alejkami spacerowymi, placami zabaw, restauracjami, budkami i klubami. W leśnych kempingach, domkach wczasowych, kilku hotelach, a nawet przy samej plaży znajdziemy noclegi (wejdź na: meteor-turystyka.pl). Skorzęcin pomieścić może sześć tysięcy wczasowiczów, stanowiąc wakacyjną mekkę Wielkopolski.

Muzea na Helu – dobra opcja na lato


W dobie coraz większych niepokojów na świecie Polacy zamiast wyjeżdżać na zagraniczne wojaże wolą spędzić wakacyjny urlop w kraju. Jednym z najczęściej wybieranych kierunków wakacyjnych jest Bałtyckie Wybrzeże. Nad polskim morzem znajduje się wiele bardzo atrakcyjnych miejscowości turystycznych. Jedną z najczęściej odwiedzanych przez wczasowiczów jest położony na końcu półwyspu Hel.

W Helu funkcjonuje dobrze rozwinięta baza noclegowa – znajdziesz tu ponad 100 różnorodnych {http://meteor-turystyka.pl/noclegi,hel,0.html} obiektów noclegowych. Największą popularnością, ze względu na przystępną cenę cieszą się pola namiotowe oraz kwatery prywatne. Jednak również osoby, które cenią sobie wysoki standard wypoczynku znajdą tu coś dla siebie. Wybierając się na letni urlop na Półwysep Helski zarezerwuj wcześniej lokum.

Jedną z najbardziej rozpoznawalnych atrakcji na Helu jest fokarium. Jest to część Stacji Morskiej, która wchodzi w skład Instytutu Oceanografii Instytutu Gdańskiego. Fokarium otwarte jest przez wszystkie dni w roku, a aby je odwiedzić nie musisz dokonywać wcześniejszej rezerwacji terminu. Na jego terenie obowiązuje całkowity zakaz wprowadzania zwierząt, także jeżeli podróżujesz ze swoim pupilem to będziesz musiał go zostawić na terenie ośrodka wczasowego w którym wykupiłeś nocleg. Fokarium mogą zwiedzać zarówno osoby indywidualne jak i grupy zorganizowane – bilet wstępu dla jednej osoby kosztuje 5 złotych. Za drobną dopłatą możesz również udać się na wystawę “Ssaki naszego morza”. Najlepiej jest wybrać się do fokarium poza szczytem sezonu turystycznego. Osoby odwiedzające fokarium mają możliwość podglądania tych ssaków w ich codziennym życiu. Najwięcej zainteresowania wzbudza zawsze moment, w którym pracownicy fokarium karmią foki.

Równie popularną co fokarium atrakcją turystyczną znajdującą się na Helu jest Dom Morświna. Jest to niewielkich rozmiarów muzeum, w którym zwiedzający ma okazję dowiedzieć się o codziennym życiu tego gatunku ssaków, któremu obecnie grozi wyginięcie. Muzeum to otwarte jest przez 7 dni w tygodniu w godzinach od 11 do 15.

Opole – skąd ta nazwa?


Opole to jedno z największych i najgęściej zaludnionych miast województwa opolskiego. Rozwinięte pod szerokim kątem gospodarczym, przez swoją długa historią miało spokojny czas aby wyposażyć się w bazę noclegową (meteor-turystyka.pl/noclegi,opole,0.html), restauracje, hotele oraz stworzyć prężnie działająca i nadal rozwijającą się gospodarkę usługową i turystyczną. Skąd jednak wzięła się nazwa miasta? Często bywa ona inspiracją dla nazewnictwa hoteli, pensjonatów i noclegów Opola. Jednak trzeba zwrócić uwagę, że nie powinno się jej brać dosłownie. Lepiej odrobinę się wczytać i zapoznać się z jej prawdziwym pochodzeniem.

Na terenach dzisiejszej Opolszczyzny znajdują się zabytki i pozostałości po najstarszych w Europie słowiańskich osadach. Duży udział w przybliżeniu nam historii nazwy miasta miał udział niemiecki uczony Heinrich Adamy. Wydał on pod koniec XIX wieku pełny opis nazwy miejscowości Śląska. Właśnie w jego dziele znajdują się informacje o tym, że nazwa Opole pierwszy raz padła już w XII wieku. Z języka niemieckiego nazwę miasta tłumaczono następująco – miejscowość, która wiąże lub zrzesza poboczne miejscowości.

Tego typu miejsca były stwarzane bardzo często zwłaszcza, kiedy Polski nie było na mapie, a jej tereny zamieszkiwały pojedyncze plemiona. Mianem tym określano lokalny teren, gdzie mieszkało kilka lub kilkanaście rodzin mających wspólne cele, rolnictwo oraz wspólnie broniących swojego dobra. Jeżeli dokładniej zagłębimy się w nazwę to ludność mieszkała wokół swoich pól uprawnych, czyli około pola – Opole. Był to bardzo ważny aspekt dla ludności mieszkającej w ten sposób, ponieważ było to ich jedyne źródło utrzymania. Tego rodzaju układ terytorialny trwał aż do krańca średniowiecza. Miejsca te należały do kasztelanii i jednocześnie były najniżej umiejscowionymi jednostkami administracji. Mimo to również z nich ściągany był podatek. Pierwsza oficjalna nazwa wsi padła już na początku lat trzydziestych XII wieku. Jest dość sugestywna, ciężko zatem dorabiać do niej jakąś skomplikowaną teorię czy filozofię. Jednak można ja interpretować prawie dosłownie. Na temat samego miasta jak również genezy powstania jego nazwy i historii powstało przez te kilka wieków wiele ciekawych pozycji, z których dużo można odnaleźć w bibliotekach miejskich tego miasta.